wtorek, 19 marca 2013

Zły sen ( LeeTeuk - Super Junior )



Nie wiedziałaś co się z tobą dzieje. Szłaś ciemną ulicą, wokół nie było ani jednej żywej duszy. Miejsce to wydawało ci się obce.
- Hallo? Jest tu kto?- powiedziałaś przerażonym, przytłumionym głosem.
Nikt nie odpowiedział, jedyne co usłyszałaś to miałczenie małego kotka, który nie wiadomo skąd znalazł się przy twoich nogach. Chciałaś go wziąć na ręce, ale on zniknął. Rozejrzałaś się dookoła i niepewnym krokiem ruszyłaś przed siebie. Cała drżałaś ze strachu, nogi zaprowadziły się do małej fontanny, która znajdowała się w centrum placu.
- Zaraz, znam to miejsce - powiedziałaś do siebie. Rozejrzałaś się dokładnie, twoją uwagę przykuła mała dziewczynka ubrana w różową sukieneczkę, która stała na przeciwko ciebie. W prawej ręce trzymała pluszowego misia identycznego do twojego.
- Dlaczego to dziecko kogoś mi przypomina? - wytężyłaś wzrok by przypatrzeć się jej uważniej.
Dziewczynka nerwowo rozglądała się, najwyraźniej na kogoś czekała. Przysiadła na murku i przytuliła mocno misia. Przyglądałaś się jej bacznie i nerwowo przegryzałaś wargę.
- Tady, ona wróci. Na pewno. Przecież mówiła, że mnie kocha - powiedziała smutno - MAMO! - krzyknęła zaraz dziewczynka i zaczęła głośno płakać. Coś w tobie pękło, łzy spłynęły ci po policzku.
- Zaraz! To przecież ja! Ale dlaczego?
Ta sytuacja wydawała ci się bardzo dziwna. Zobaczyłaś jak dziewczynka wyciera łzy małą niebieską chusteczką na której było wyhaftowane "____, mama cię kocha".
- Nie płacz! Proszę nie płacz! - krzyknęłaś do niej. Jednak ona cię nie słyszała. Po twoich policzkach znów spłynęły łzy. Nagle do dziewczynki podjechał duży, czarny samochód, z którego wysiadło dwóch dobrze zbudowanych mężczyzn i wciągnęli ją do środka. Dziecko głośno krzyczało i wołało mamę.
- Nieee! Zostawcie ją! Nie róbcie jej krzywdy! - krzyczałaś z całych sił. Jednak twoje wysiłki były na marne  - Nieee! - krzyknęłaś ponownie. Zamknęłaś oczy, nie chciałaś na to patrzeć. Poczułaś ucisk w klatce piersiowej. " Dlaczego? Dlaczego widziałam siebie?". Obudziłaś się w swoim pokoju. Oddech miałaś przyspieszony, a serce waliło ci jak szalone. Przy twoim łóżku stał zmartwiony Teuk.
- ____? Dobrze się czujesz? Znów ci się to śniło? - zapytał przejęty. Kiwnęłaś głową, nie miałaś siły, odpowiedzieć. Wciąż byłaś w szoku.
Teuk odwrócił się i zmierzał w stronę drzwi.
- Oppa, nie zostawiaj mnie, proszę - powiedziałaś resztkami sił.
- Zaraz wrócę - odpowiedział.
Siedziałaś z podkulonymi nogami i cała drżałaś. Teuk wrócił szybko do ciebie, a w ręku trzymał mokry ręcznik. Przysiadł koło ciebie.
- Połóż się - powiedział.
Zrobiłaś co kazał, Teuk położył zimny ręcznik na twoje czoło.
- Masz wysoką gorączkę - powiedział zmartwionym tonem - Spróbuj zasnąć.
- Boję się - powiedziałaś, a po twoim policzku spłynęły łzy.
Teuk ujął twoją twarz i wytarł je.
- Nie bój się, jestem z tobą - uśmiechnął się słodko. Położył się koło ciebie, wtuliłaś się w niego i złapałaś za rękę. On gładził czule twoje włosy, aż w końcu zasnęłaś.

Scenariusz na życzenie.
~Dżasta

1 komentarz:

  1. Cudny scenariusz, a LeeTeuk taki opiekuńczy :) Też chcę mieć kogoś takiego kto przy mnie będzie jak będe miała złe sny :) Przypominam tylko że bardzo bym chciała księcia Jang geun suka :)

    OdpowiedzUsuń