sobota, 13 kwietnia 2013

Nie zapomnę... ( Zico - Block B )

Trochę inna forma niż zawszę, bo w formie listu. Mam nadzieję, że wam się spodoba ^^ 
Czekam na wasze opinie.




Droga _____

Nie wiem jak wyrazić to co czuję.
Te dni, które spędziłem z tobą… Były niezapomniane.
Mimo, że często widziałem jak cierpisz i mimo, że ja często cierpiałem, to były najpiękniejsze chwile mojego życia - ponieważ miałem ciebie.
Pamiętam jakby to było wczoraj – dzień w którym cię poznałem.
Wiem… Nie byłem wtedy zbyt miły. Traktowałem cię jak śmiecia. Jednak ty dobrze wiesz, że tak naprawdę kochałem cię od samego początku. To bolało kiedy raniłem cię za każdym razem, kiedy próbowałaś się do mnie zbliżyć, ale nie umiałem postąpić inaczej.
A najbardziej mnie bolało kiedy zobaczyłem twojego chłopaka. Kiedy nagle weszłaś do pokoju i przywitałaś go całusem w policzek, mimo to iż wiedziałem, że tak naprawdę go nie kochasz, moje serce niemal umarło tamtego dnia.
Z każdym dniem moje uczucia względem ciebie rosły i z każdym dniem byłem coraz bardziej brutalny wobec ciebie.
Gdyby nie ten incydent, przez który o mało nie straciłaś życia i to z mojej winy, to pewnie nigdy bym nie odważył się ciebie przeprosić, za te wszystkie paskudne rzeczy, które tobie wyrządziłem.
Może i to brzmi dziwnie, bo sam teraz nie rozumiem, jak można krzywdzić osobę, którą się kocha, ale taki właśnie byłem.
Później przyszły następne dni, kiedy błagałem cię o wybaczenie, a ty jakby nigdy nic się nie stało, przyjęłaś mnie z otwartymi ramionami do grona swoich przyjaciół.
Byłem naprawdę szczęśliwy i mimo, że nie mogłem znieść widoku twojego chłopaka – Thundera, to każdy twój najmniejszy gest, uśmiech w moją stronę sprawiał, że czułem się jak w niebie.
Później nadszedł czas waszego kryzysu, kiedy zdałaś sobie sprawę, że cały czas byłaś z nim tylko dlatego, żeby go nie zranić. Mimo to ciągnęłaś to dalej, a obiekt twoich nowych uczuć – Hongki doskonale rozumiał twoje położenie, nie czułaś się z tym pewnie.
Ukrywałaś nowy związek przed wszystkimi, nie zerwałaś z Thunderem, było ci go szkoda.
I dokładnie pamiętam ten dzień, kiedy przyłapałem ciebie i Hongkiego (wtedy jeszcze nie wiedziałem o waszym związku), a ty wybiegłaś za mną i błagałaś, żebym nikomu o tym nie mówił.
Oczywiście nie powiedziałbym. Ale nie to było najważniejsze, tylko to co wtedy przeżywałem. Kiedy byłaś z Thunderem byłem szczęśliwy, ponieważ wiedziałem, że go nie kochasz i mam jakieś szanse. Ale kiedy zobaczyłem cię z nim… Wszystko przepadło, ponieważ dokładnie wiedziałem, że się kochacie.
Te dni, chwilowego załamania, przyniosły za sobą to, że znowu zacząłem się z tobą droczyć.
Nie wytrzymałem wtedy kiedy błagałaś mnie, żebym nie mówił tego nikomu. Pamiętam dokładnie co wtedy powiedziałem.
- Każdy sekret ma swoją cenę.
A ty patrzyłaś na mnie zdezorientowana. Oczywiście skąd mogłaś wiedzieć, co planuję, skoro nie znałaś moich prawdziwych uczuć.
Więc po prostu bez zastanowienia, przyciągnąłem cię do siebie i pocałowałem.
To było niesamowite uczucie…
Jakby miliony fajerwerk na raz wybuchło mi w brzuchu. Serce biło mi jak oszalałe i omal się nie udusiłem, bo nie wiem kiedy, ale przestałem oddychać.
Wszystko było by piękne, gdyby nie to, że ty nie czułaś tego samego. Odsunąłem się szybko od ciebie i nie patrząc na twoją twarz, bo wiem, że wtedy załamałbym się doszczętnie, po prostu poszedłem jak najdalej od ciebie.
To był nasz pierwszy pocałunek… Nigdy tego nie zapomnę… Zresztą jak każdej chwili z tobą spędzonej.
Nie pamiętam nawet kiedy, ale sprawy przyjęły całkiem inny obrót.
Zerwałaś z Thunderem i zaczęłaś chodzić z Hongkim. Nie spędzałaś ze mną już tak dużo czasu. Byliście w sobie zakochani, a ja za każdym razem przeklinałem Boga, że nie jestem na jego miejscu.
Miesiące mijały…
Kiedyś przyszłaś do mnie cała zapłakana. Nie wiedziałem co się stało. Zaczęłaś paplać, ale nie wiele z tego zrozumiałem. Tylko kilka pojedynczych wyrazów.
- Hongki… zerwać… to boli…
Niemal od razu wstałem i chciałem wyjść i mocno mu przypieprzyć, ale mnie zatrzymałaś.
- Nie… - wydukałaś. – To nie on… To ja muszę z nim zerwać.
Nie rozumiałem. Patrzyłem na ciebie jak na idiotkę, skoro go kochasz, to dlaczego miałabyś z nim zrywać? Po chwili jednak wszystko mi wytłumaczyłaś. Opowiedziałaś o tym, że jesteś nieuleczalnie chora. O tym, że nie chcesz, żeby on widział jak cierpisz, nie chcesz go ranić. Nie wiem jakim sposobem, ale w twojej główce zagościł absurdalny plan, a ja nie wiem dlaczego się na niego zgodziłem. A raczej wiem dlaczego… Możliwość bycia przy tobie każdego dnia mi wystarczała.
Mimo wszystko twój plan był niedorzeczny. Miałem udawać twojego nowego chłopaka, żeby Hongki nabrał się, że już go nie kochasz. Kto by się spodziewał, że sprawy zajdą tak daleko, a on nie będzie chciał ci uwierzyć.
Za każdym razem kiedy czułaś na sobie jego spojrzenie, zaczynałaś mnie przytulać. Po jakimś czasie to nie wystarczało, niemal codziennie się całowaliśmy, aż zaczęło to być moim nawykiem. Ale ty nie chciałaś tego robić. Odpychałaś mnie, kiedy nie musieliśmy udawać.
Nadszedł wymarzony czas wakacji, gdzie naszą zgraną grupką, w tym z Hongkim, wybraliśmy się na biwak. Oczywiście spaliśmy w namiotach w parach, a ponieważ mieliśmy udawać, że ze sobą chodzimy, zajęliśmy jeden namiot wspólnie.
Tej nocy byłaś odwrócona do mnie plecami. Nie chciałaś się zbliżyć nawet na milimetr. To było trudne, mieć ciebie zaraz obok, a jednocześnie tak daleko, bo nie mogłem tak po prostu wyciągnąć ręki i cię przytulić.
Z każdą nocą malał między nami dystans, aż pewnej nocy…
- Zico…
- Hymm?
- Zimno…
- Więc chodź do mnie.
Odkryłem koc i przyciągnąłem cię do siebie. Niezgrabnie się ułożyłaś, chowając się w moich ramionach i kurczowo trzymając się mojej koszulki. Czułem jak ręce ci drżą, ale wiedziałem też, że to nie wina zimna. Ty po prostu płakałaś. Nie chciałem nic robić. Bałem się, że uciekniesz ode mnie, kiedy tylko zapytam o najdrobniejszy szczegół. Wolałem przytulić cię mocniej i pozwolić ci płakać, chociaż za każdym razem kiedy czułem jak zaciskasz swoją rękę na mojej klatce piersiowej, niemal wytrącałem się z równowagi.
Następnej nocy już nawet nie musiałaś tego mówić. Przytuliłem cię do siebie i niemal od razu zasnęłaś w moich objęciach. Patrzyłem na twoją twarz, lekko muskając cię palcami po policzkach, ustach, ramionach. Chciałbym, żeby każda noc tak wyglądała. Wtedy zrobiłem coś niewybaczalnego. Przynajmniej tak wtedy myślałem. Nie mogłem panować nad swoimi emocjami i po prostu nachyliłem się w twoją stronę i zacząłem całować.
Nie to nie był zwykły pocałunek. To było takie zachłanne, masa pocałunków, niemal się w tym zatraciłem i gdybyś się wtedy nie obudziła, myślę że posunąłbym się nawet dalej.
Leżałaś cicho patrząc się na mnie tymi sarnimi oczami. Były takie wielkie i błyszczące, a ja nie mogłem wykrztusić z siebie nawet słówka. Wiedziałem, że jeden zły ruch i mogę cię stracić na zawsze. Ale ty nawet nic nie powiedziałaś. Po prostu przytuliłaś się do mnie i znowu zasnęłaś.
Następnego dnia też nie wspomniałaś o tym nawet słówkiem. Zastanawiałem się, czy może pomyślałaś, że to sen. Ale kiedy przy ognisku tego dnia złapałem cię w talii i powiedziałem, że kocham. Spojrzałaś na mnie jakby to było coś oczywistego i tylko szepnęłaś „ wiem”, po czym uśmiechnęłaś się i położyłaś głowę na moim ramieniu.
Oczywiście nie możesz sobie wyobrazić, jak wtedy mogłem się czuć. To było jak spełnienie najskrytszych marzeń.
Takich chwil było coraz więcej, a ja coraz bardziej się w tobie zatracałem. Chciałem też, żeby ostatnie dni twojego życia, były czymś niezapomnianym. Więc robiłem wszystko co chciałaś, zabierałem cię do parku rozrywki, oceanarium, nawet byliśmy na wycieczce w Egipcie, który tak bardzo kochasz.



Ale teraz to już się skończyło…
Za każdym razem kiedy o tobie myślę, uśmiecham się. Nie ważne czy te wspomnienie było szczęśliwe, czy smutne.
Ty… Byłaś dla mnie całym światem…. Nadal jesteś…
Mam nadzieję, że tam gdzie teraz jesteś w końcu możesz zaznać tego szczęścia, o którym zawsze marzyłaś.
Nie ważne co będzie… Chcę  żebyś pamiętała tylko jedno…
Ja zawsze cię kochałem, kocham i nadal będę kochać, całym sercem, nawet jeżeli nie ma cię już ze mną.

Twój Zico


~Angel

32 komentarze:

  1. O Boże ale się upłakałam T.T
    Niesamowite <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Bardzo się wzruszyłam... Czekam na następne ,a czy mogłabym prosić o scenariusz z Shin'em z Cross Gene?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku jakie smutne...
    Ryczałam jak bóbr... <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Łzy łzy łzy łzy ;w; wszędzie ;w; przepiękne. A czy mogłabym prosić o scenariusz z Dongho ?

    OdpowiedzUsuń
  5. jejku <3 Cuudne <3

    OdpowiedzUsuń
  6. o matko ! TO JEST CUDOWNE !! :3 wzruszyłam się ;w; <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Popłakałam sie ;( Ale mimo to rozdział jest po prostu cudowny ^^ <3
    A czy mogłabym prosić o scenariusz z Taeyangiem z BB ?

    OdpowiedzUsuń
  8. popłakałam się :'( to było BOSKIE <3 :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze powiedziawszy... zaniemówiłam...
    ╥﹏╥

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiem co powiedziec. to bylo takie pieknę. Popłakałam się i cały tusz mi spłynął (wyglądam teraz jak panda xD) TT.TT C.U.D.N.E. <3 piękne i smutne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne,prawie się popłakałam.Um cudowne,pisz więcej.Genialnie piszesz <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mało komentuję, a jeżeli się zdarzy to tylko, kiedy coś mnie poruszy. I to właśnie było z tym scenariuszem, a nie mogłam obejść się bez komentarza na jego temat. Przy końcówce przeszły mnie dreszcze, a gdy przeczytałam całość - siedziałam kilka minut gapiąc się w monitor jak głupia. Chociaż taki inny scenariusz - to jeden z lepszych jakich czytałam. Do tego z Zico, którego po prostu uwielbiam i według mnie pasował idealnie do tej roli. <3 I jeśli mogę sobie pozwolić na pewną moja, małą opinię, to uważam że jest to Twój najlepszy scenariusz na tym blogu. ;) A jeśli już jesteśmy przy temacie bloga to podoba mi się to, że notki ukazują się niemal codziennie, przez co można częściej fazować. ^^
    Na koniec życzę obu autorkom weny. :)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wzruszyłam się. :"C

    OdpowiedzUsuń
  14. Ryczę jak małe dziecko.;c
    Jest genialny. ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Poruszające i...piękne. Taka miłość zdarza się bardzo rzadko. Wyobraziłam sobie Zico siedzącego i piszącego to. Aż przypomniał mi się film "Szkoła uczuć", który kocham <3 Naprawdę jeden z lepszych scenariuszy, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że najlepszy <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Jej, nie wiem co napisać. Dziękuje Ci bardzo za ten scenario, dawno czegoś takiego nie czytałam... Takich talentów jak Ty powinno być więcej! Zatraciłam się w tym opo tak, że z 5 razy już to przeczytałam! <3 Dobrze trafiłaś bo Thunder to mój bias haha <3 Mogę prosić o Raviego z VIXX? ;3

    OdpowiedzUsuń
  17. O matko to było świetne. Nareszcie to było coś innego, ciekawego. Nie mogłam powstrzymać łez. Czekam na Kim Buma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znowu ja tylko z innego konta. Chciałabym poprosić o Nickhuna i Taecyeona z 2PM :)

      Usuń
  18. Piękne . Popłakałam aż się <3 . Świetne <3 . Nie mogłam się powstrzymać i płaczę teraz ciągle ;c .Śliczne to <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Aaaaa! Ryczę! ;( kocham to!

    OdpowiedzUsuń
  20. Płaczę już od kilkunastu minut i nie mogę przestać Y.Y Chcę to przeczytać jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz... Zakochałam się w tym, to piękne jest ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ x 100000000000000000 YwY Smutne, ale takie piękne... ♥ ♥ ♥ Teraz mnie będzie serduszko bolało $u$

    OdpowiedzUsuń
  21. Rozryczałam się .... to naprawde jest piękne. .... :* :'(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ahaha śmieszne. Całkowite ściągnięcie z Haru Haru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z czego? chodzi ci o piosenkę Haru Haru Big Bangów? Jeżeli tak to nie rozumiem podobieństwa, a jeżeli o coś innego -to wybacz, ale na niczym się nie wzorowałam, bo to na podstawie mojego snu.

      Usuń
  23. Płaczę, płaczę i nie mogę przestać. :( Fajnie piszesz, życzę więcej weny i tak dobrych pomysłów jak ten :)

    OdpowiedzUsuń
  24. WoW! To jest niesamowite! Nie mogłam od tego oderwać wzroku!

    OdpowiedzUsuń