czwartek, 4 kwietnia 2013

Nagrania czas zacząć ( I wanna love - rozdział 14 )




* W szkole *
- Na dziś to wszystko. Przypominam, że jutro macie dzień sportu. – powiedział wychowawca, zamykając dziennik.
- Przepraszam. – zatrzymała go Rina, kiedy już wychodził z klasy – Jaki dzień sportu?
- Ah! Zapomniałem wam powiedzieć. Będziesz w parze z Renem, a Carmen z JR’em.
- Jak to zapomniał pan? – spytała Carmen z niedowierzeniem.
- Wybaczcie. Jest małe zamieszanie z tym związane. Jedyne czego potrzebujecie to strój sportowy.
- W jakich konkurencjach bierzemy udział? – spytała Rina.
- Przepraszam, ale śpieszę się. Zapytajcie chłopców.
Wychowawca wyszedł z klasy, a dziewczyny rzuciły sobie przelotne spojrzenie i podeszły do chłopców.
- Wiecie w jakich konkurencjach bierzemy udział? – spytała Carmen bez ogródek.
Oboje spojrzeli na nią, ale odezwał się tylko JR.
- Tenis. Ale na serio nic wam nie powiedział?
Dziewczyny skinęły.
- Trochę wredne. – przyznał Ren – nawet nie mieliśmy czasu na treningi.
- My też tenis? – spytała Rina.
Chłopak kiwnął głową.
- Już myśleliśmy, że może nie chcecie z nami gadać. – przyznał ze smutkiem JR.
- Oczywiście, że nie! Gdybyśmy wiedziały, to od razu byśmy zagadały do was. – zaprzeczyła Rina.
- Może spotkamy się jutro wcześniej i poćwiczymy? – zaproponował JR – Rozgrywki tenisowe zaczynają się około 14, więc będziemy mieć dużo czasu na przygotowania.
- W porządku. – zgodziła się Carmen, po czym zwróciła się do Riny – Czyli jutro nici z nagrań.
- Na to wygląda. – odpowiedziała, po czym spytała Rena - Więc my też się spotykamy?
- Jasne. – uśmiechnął się.
- Ok. To jesteśmy umówieni. – odwzajemniła jego uśmiech, po czym pociągnęła koleżankę i machając im na pożegnanie odeszły od ich ławki.
- Czego się tak szczerzysz jak głupia do sera? Przed chwila byłaś wkurzona. – powiedziała Carmen, marszcząc brwi.
- Wiem, ale to Nu’est! Nie mogę długo się gniewać, skoro mam być w parze z Renem!
Carmen przewróciła oczami.
* Stołówka *
- Słyszałyście o dniu sportu? – zapytała radośnie Rina, siadając przy stole wraz z Carmen.
- Ta. Jest się z czego cieszyć! – powiedziała Mika bez entuzjazmu.
- Ej! To chyba nie dlatego, że jesteś ze mną w parze. – powiedział Niel, robiąc smutną minkę.
- Nie, ale jakoś mnie nie cieszy przeciąganie liny.
Rina wybuchła śmiechem, a dziewczyna zmierzyła ją wzrokiem.
- Ty tak na serio? – spoważniała.
- A czemu miałabym kłamać?
- No nie wierzę! Kto wymyślił taką konkurencję?! – znowu się zaśmiała.
- Ta! Boki zrywać! – zwiesiła głowę.
- Ja tam się cieszę. Bieg na orientację to fajna zabawa! – powiedziała Ari.
- Ja też. – dodał Tao.
- No comment. – powiedziała Carmen, przewracając oczami, a Sehun cicho się zaśmiał.
- A wy? – spytała Ari, ignorując tą dwójkę.
- Tenis. – powiedziała Rina, nakładając ryż na łyżkę, po czym pochłaniając całość.
- Obie?
- Hymmm! – wydała z siebie, bo akurat przełykała jedzenie.
Wszyscy spojrzeli w stronę Angel, wyczekując jej odpowiedź, ale ona nie zwracała na nich uwagi. Siedziała ze spuszczoną głową, patrząc na miskę zupy i grzebiąc w niej łyżką.
- Ziemia do Angel! – Mika klepnęła ją po plecach. Blondynka spojrzała na nią niechętnie.
- Ło! Co to za wzrok? – spytała Rina
- Ona jest trochę… zawiedziona? – odpowiedziała za nią, niepewnie, Ari.
- Przepraszam. – odezwał się Sehun – Kiedy wybieraliśmy pary, nie było was jeszcze.
- Przecież to nie twoja wina. – powiedziała blondynka beznamiętnie.
- Tak bardzo nie lubisz Kaia? – spytał lekko zawiedziony Tao.
- To nie tak że go nie lubię. – zaprzeczyła – To on nie przepada za mną.
- Wydaje ci się. – powiedział, bo wciąż nie mógł wbić sobie tego do głowy. Angel tylko wzruszyła ramionami.
* Nagrania grupa pierwsza *
- Dziś Mika nagrywa. – powiedział GD – Wchodź do środka, a ja pogadam chwilę z Angel i będzie mogła wrócić do domu.
Mika skinęła głową, weszła do pomieszczenia gdzie mieli nagrywać i zaczęła „rozgrzewać” głos.
- Angel. Więc powiedz mi, jak tam piosenka?
- Muszę porozmawiać z Zico. Całość napisana, ale trzeba wprowadzić jeszcze kilka poprawek, dlatego muszę skonsultować to z Zico.
- To świetnie. A tak przy okazji, występy odbędą się pod koniec kwietnia.
Angel pokiwała głową.
- Zico jest w drugim studio. Pomaga Ari w nagraniach, żeby nam poszło szybciej. Możesz iść i od razu z nim porozmawiać. Może nawet coś wymyślicie.
Spojrzał na nią wymownie, a ona lekko uniosła brwi.
- No nie ważne. Idź, idź! – po czym dodał ciszej – Ah, dziewczyny nic nie rozumieją.
Angel ukłoniła się, po czym pożegnała z chłopcami z Teen Top i pomachała Mice.
Chunji zagryzł wargę, widząc jak dziewczyna wychodzi i cudem powstrzymał się, aby nie wybiec za nią, ale wiedział, że i tak nic to nie zmieni. Zacisnął więc pięść i lekko skinął głową na pożegnanie, po czym usiadł na kanapie obok L.Joe. GD widząc jego zachowanie, lekko się uśmiechnął , a następnie obrócił się , w stronę Miki, na obrotowym krześle.
- Więc zaczynamy! – krzyknął GD, włączając mikrofon i cały potrzebny sprzęt.
* Nagrania – grupa druga *
Do Sali wszedł Tao wraz z Kaiem.
- Po co mnie tu przyprowadziłeś? – spytał, gdy tylko zobaczył Zico i Ari, którzy rozmawiali o nagraniach.
- Musisz się przyzwyczaić do nowych koleżanek. – uśmiechnął się i pomachał do Ari.
- Kto jest w  twojej grupie?
- Ari, Carmen i Rina. A co?
- To dobrze. – powiedział tylko i usiadł.
Tao patrzył na niego chwilę, ale przypomniał sobie co mówiła Angel i postanowił poruszyć z nim ten temat.
- Chodzi o Angel? – Kai spojrzał na niego zdziwiony, a Zico słysząc jego słowa, przerwał rozmowę i gestem pokazał Ari, aby zaczęła się rozgrzewać. Sam ruszył w stronę drzwi, aby lepiej słyszeć o czym rozmawiają chłopcy.
- Co masz na myśli? – spytał Kai, jakby obojętnym tonem.
- Chyba za nią nie przepadasz.
- A wnioskujesz tak bo…? – uniósł brwi.
- Bo dziwnie się zachowujesz! Patrzysz na nią jakbyś chciał ją zabić i zero jakiejkolwiek innej reakcji. Na początku myślałem, że reszta to wyolbrzymia, ale teraz myślę inaczej.
- To nie myśl. – założył nogę na nogę i spojrzał w bok. Zobaczył jak Zico otwiera drzwi, wychodząc ze studia. Nie skomentował rozmowy, po prostu usiadł przed sprzętem, włączając go. Nie chciał wdawać się w niepotrzebne kłótnie szczególnie, że nie wiedział o co dokładnie chodzi. Mimo wszystko nie spodobał mu się temat rozmowy, próbował przybrać pokerową twarz, ale niezbyt mu się to udało, bo zmarszczył brwi, kiedy przelotnie spojrzał na Kaia, na co ten zareagował chytrym uśmieszkiem.
Atmosferę jeszcze podkręciła Angel, kiedy weszła do pokoju. Nastała niezręczna cisza. Kai zmierzył blondynkę lodowatym spojrzeniem, a ta widząc jego zachowanie, miała ochotę gdzieś się schować, ale gdy tylko zobaczyła Zico, uśmiechnęła się szczerze i podeszła do niego, przelotnie tylko skinęła głowa w stronę Tao. Dziewczyna nachyliła się w stronę swojego chłopaka i cmoknęła go w policzek na przywitanie.
Kai zmrużył oczy, a Tao widząc jego reakcję, walnął go lekko w głowę. Chłopak nie zareagował, odwrócił tylko głowę, jakby nigdy nic i zaczął rytmicznie uderzać w drewniane oparcie kanapy. Chińczyk stwierdził, że nie ma sensu zwracać na niego uwagi i po prostu zaczął patrzeć jak Ari ćwiczy w pokoju nagrań.
* Nagrania – Grupa pierwsza *
- Dobra mamy to! – powiedział GD – 5 minut przerwy, a potem drugi fragment.
Chunji zdążył się już zwinąć, pod pretekstem jakiejś nagłej sprawy, więc został tylko L.Joe. Mika wyszła na chwilę z pokoju i przysiadła obok chłopaka na kanapie, po czym upiła łyka wody.
- Dobrze ci idzie. – pochwalił ją.
- Na razie. – stwierdziła bez entuzjazmu.
- Ej! Trochę optymizmu! – uśmiechnął się.
* Około 15 minut później *
- Jeszcze raz! – krzyknął GD do mikrofony i  teatralnym gestem nacisnął guzik.
-
Geu namjaneun neoreul saranghaneun ge aniya~ - zaśpiewała.
- Nie! Jeszcze raz. – znowu nacisnął guzik.
- Geu namjaneun neoreul saranghaneun ge aniya ~ - powtórzyła.
- Saranghaneun ge aniya!~ – zademonstrował jej – Zaśpiewaj to dobrze. Ge aniya~ Ge aniya~ - powtarzał w kółko.
Powtarzali ten sam fragment przez około godzinę. Dziewczyna była zmęczona, a GD coraz bardziej się niecierpliwił. W końcu zażądał przerwę i bez słowa wyszedł. Mika powoli wyszła ze studio i usiadła obok L.Joe. Siedziała w ciszy próbując powstrzymać łzy. Chłopak chciał ją jakoś wesprzeć, ale nic nie przychodziło mu do głowy, więc patrzył na nią w ciszy. Ocknął się dopiero, kiedy zobaczył, że po jej policzku spływa łza. Mimo, że dziewczyna szybko ją wytarła i odwróciła, żeby przyjaciel nie widział, że płacze, L.Joe wiedział dokładnie co teraz przeżywa dziewczyna, w końcu nie raz przechodził przez to samo.
Najpierw delikatnie musnął ręką jej plecy, co obojga wprawiło w przyjemny dreszczyk, a następnie już pewniej zaczął ją głaskać. Dziewczyna zaskoczona spojrzała w jego stronę, a on patrzył na nią z troską, nie zabierając swojej ręki. Mika już kompletnie roztrzęsiona, spuściła głowę i zaczęła płakać, tym razem bez żadnych zahamowań. Różowowłosy ciepłym gestem przygarnął ją do siebie. Brunetka sama nie wiedziała dlaczego, ale nie chciała by teraz ją puścił. Wtuliła się w niego, kładąc swoją głowę na jego lewej piersi i szlochała. On delikatnie, jedną ręką, głaskał ją po głowie, a drugą obejmował. Chciał teraz pocieszyć dziewczynę, ale po chwili sam zaczął się czuć dziwnie. Poczuł jak przez jego ciało przepływają przyjemne dreszcze, oddech przyśpiesza, a serce bije nieregularnie. Przestał głaskać dziewczynę i objął ją również drugą ręką, przytulając do siebie mocniej. Mika złapała za jego koszulkę, niedaleko brzucha, co wprawiło go w jeszcze większe dreszcze i dziwne uczucie, jakby w jego brzuchu latała cala zgraja motylów. Wstrzymał oddech, a dziewczyna czując to oderwała się od jego piersi i podniosła wzrok na niego. On tylko pokręcił głową, na znak, że wszystko w porządku i znowu ją przytulił.
Chwile później dziewczyna uspokoiła się i w niezręcznej ciszy odsunęła się od przyjaciela. Patrzyła na niego przez chwilę, po czym nieśmiało się uśmiechnęła. 
- Dziękuję Joe. – powiedziała.
- To nic. – odpowiedział zakłopotany i poprawił grzywkę, jak to miał w zwyczaju.
Uwielbiał jak mówiła do niego Joe. Od razu przypominało mu się dzieciństwo i wspólnie spędzone chwile. Uśmiechnął się na samą myśl o ich przeszłości.
- Musisz być silna. Na pewno dasz radę, tylko więcej wiary w siebie.
Poklepał ją po ramieniu, mimo że nie mógł nadal powstrzymać dziwnego uczucia w brzuchu, po czym pokazał gestem „ Fighting ”. Dziewczyna skinęła głową, uśmiechając się i wstała gotowa do walki.


~ Angel

2 komentarze:

  1. adhfashdfsahbhsfa Booooooooskie . Omomomom *.* A tak wgl. o co chodzi Kai'owi ? cjoo ? . Musisz szybko napisać następny rozdział i to migieeeeeeeem xD A może Kai się w niej zakochał ? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jutro uda mi się wstawić, jak zdążę przepisać na komputer.

      Usuń