sobota, 23 lutego 2013

Wyznanie (Changjo - Teen Top)



    Jak co dzień mama wysłała cię na bazar po zakupy. Nie miałaś na to ochoty, ale wszystko było lepsze od siedzenia nad książkami. Nie chciałaś iść sama więc zadzwoniłaś do Changjo. Wiedziałaś, że on nie lubi takich zatłoczonych miejsc, jednak miałaś cichą nadzieję, że się zgodzi. O dziwo nie musiałaś długo prosić, zgodził się natychmiast jak tylko wspomniałaś, że potrzebujesz pomocy. Umówiliście się koło twojego domu. Gdy przyszłaś on już na ciebie czekał.
- Tak bardzo za mną tęskniłeś, że zjawiłeś się tak szybko?- klepnęłaś go w ramię i zaczęłaś się śmiać.
Wiedziałaś, że nie lubi takich żartów, ale kiedy się złościł był naprawdę uroczy.
- Znów zaczynasz?- powiedział dość zirytowany- mogę sobie pójść.
- Nie! Zostań. Ja tylko żartowałam.- mechanicznie odpowiedziałaś i zrobiłaś maślane oczka.
I to był właśnie patent na zmiękczenie jego serca. Poszliście razem na zakupy. Ty jak zwykle dużo mówiłaś, a on w milczeniu słuchał.
- Omo! Spójrz!- pociągnęłaś go za rękaw- to ten chłopak! Ahh.... Czyż on nie jest chodzącym ideałem?
Spojrzałaś na Changjo, on stał w bezruchu, a jego ciało drżało.
- Coś się stało? Wszystko ok?- zapytałaś zmartwiona.
 On nic nie powiedział, chwycił cię za rękę i pociągnął za sobą. Teraz to już przesadziłaś. Nigdy nie widziałaś go tak złego. Bałaś się, ale ufałaś mu. Zaprowadził cię w ciemną uliczkę i oparł o ścianę.
- Nie wytrzymam dłużej tego! Dlaczego patrzysz na innych facetów, a nie widzisz mnie?
Otworzyłaś szeroko oczy, czułaś się zmieszana, nie wiedziałaś co powiedzieć. Byłaś w głębokim szoku.
-J... ja... jak to?- jąkałaś się, byłaś bardzo zaskoczona.
- Bo ja... ja... ja cię kocham! Nie widzisz tego? - powiedział to i spuścił wzrok na dół. Chyba poczuł ulgę wyrzucają to z siebie.
Teraz już naprawdę nie wiedziałaś co powiedzieć. Spojrzałaś na niego z niedowierzaniem.
- Dłużej nie wytrzymam- powiedział jakby do siebie i w mgnieniu oka wasze usta złączyły się w jedno. To był twój pierwszy pocałunek, jednak nie broniłaś się.
- Ja ciebie też kocham-powiedziałaś cichym, drżącym głosem i znów zaczęliście się całować.

~Dżasta

1 komentarz: