piątek, 22 lutego 2013

Młodszy brat? (Ricky - Teen Top)



     Siedzisz sobie kulturalnie w swoim pokoju i odrabiasz lekcje. Potrzebowałaś ciszy i spokoju, żeby rozwiązać te zadanie z matematyki. Kiedy to nagle z wielkim krzykiem do pokoju wbiega uradowana mama.
- Znalazłam, słyszysz ______?! Znalazłam idealnego ojca dla ciebie!- mama mówiła szybko, była naprawdę podekscytowana.
-  Że co proszę? Znowu? - powiedziałaś z małym entuzjazmem.
- Tak! Jest idealny. Oświadczył mi się! Niebawem bierzemy ślub! Czy to nie wspaniale? Teraz będzie nas czworo! - mama miała większy uśmiech niż kiedykolwiek.
- Że CO? Czworo? Jesteś w ciąży? Jakim cudem? W twoim wieku? -  miałaś wrażenie jakbyś udzielała reprymendę swojej córce.
- Nie, nie jestem w ciąży- uspokoiła cię mam- mówię czworo bo on ma syna.
- No świetnie, to jeszcze mi potrzeba chłopaka, który będzie mnie wkurzał. Eh! - westchnęłaś- idź już, ja się tu uczę!- wypchnęłaś mamę z pokoju.
- Pojutrze jest spotkanie, musicie się poznać. On jest naprawdę słodki. - krzyknęła mama z kuchni.
Nie było chyba nic gorszego. Drugi ślub mamy do tego z facetem, który ma syna. Jednak byłaś bardzo ciekawa jak wygląda twój nowy brat. Wyobrażałaś sobie, że to wysoki, dobrze zbudowany chłopak. Przyznać musiałaś, że zawsze chciałaś mieć starszego brata, który by cię wspierał i pomagał.
     Nadszedł dzień pierwszego spotkania rodzinnego, byłaś bardzo zestresowana, nie wiedziałaś czego masz się spodziewać. Bałaś się, że nie zostaniesz zaakceptowana przez ojczyma i "nowego brata". Ciągle chodziłaś do łazienki i się poprawiałaś. Mimo, iż byłaś temu przeciwna chciałaś wypaść jak najlepiej.
- No usiądź już! Zaraz przyjdą- powiedziała mama.
-Przepraszamy za spóźnienie. Długo czekałyście?- usłyszałaś niski męski głos.
Przed tobą stał mężczyzna i bukietem kwiatów, które dał twojej mamie.
- A ty pewnie jesteś _____? Urodę chyba odziedziczyłaś po mamie.
Uśmiechnęłaś się nerwowo. "Ale gdzie jest ten mój brat?" pomyślałaś i zaczęłaś się rozglądać. W tej chwili zza pleców ojczyma wyskoczył mały chłopiec o czarnych włosach.
- Appa? To jest moja Noona? Poważnie? Kya! Zawsze chciałem mieć starszą siostrę!- powiedziawszy to chłopiec rzucił się w twoją stronę.
- Ricky! Gdzie twoje maniery ! Zachowuj się!- zahamował go tata.
- Ah tak. Witaj jestem Ricky. Będziemy rodzina. Cieszysz się? - chłopiec posłał ci słodki i niewinny uśmiech
- Witaj jestem _____________. Tak, miło mi cię poznać. - również się uśmiechnęłam. Nie tego oczekiwałaś, ale on była naprawdę uroczy.
Przysiadł się do ciebie i w mgnieniu oka rozmawialiście jakbyście byli rodzeństwem od zawsze. Wtedy w myślach pojawiła ci się wspaniała wizja kochającej się rodziny.
- Noona! Pójdziemy tam? - pokazała na budkę z  lodami.
- Um! Chwyciliście się za ręce i poszliście.
- Mówiłam, że się pogadają - powiedział tata i mocno uścisną mamę.

~Dżasta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz